fbpx

Dbanie o zdrowie zwierząt to zdecydowanie jeden z najważniejszych obowiązków wszystkich opiekunów. Mając na uwadze zdrowie naszych kotów, powinniśmy pamiętać o regularnych badaniach kontrolnych oraz reagować na wszystkie niepokojące nas objawy, które mogą wskazywać na pogorszenie ich kondycji. Jako że stan ogólny naszego kota powinien ocenić specjalista, koniecznym elementem opieki nad zwierzęciem są wizyty w klinice weterynaryjnej.

Kot boi się weterynarza – jakie mogą być przyczyny?

Niestety, odwiedziny u weterynarza mogą być dla naszego podopiecznego stresujące. Wpływa na to brak uprzedniej socjalizacji lub traumatyczne przeżycia z przeszłości kota. Oprócz tego musimy mieć na uwadze, że gabinet weterynarza jest dla zwierzęcia miejscem pełnym nowych bodźców – do budynku kliniki przybywa wiele ludzi wraz ze swoimi zwierzętami, kota może także zaniepokoić zapach środków używanych w przychodni czy też dotyk nieznanych mu osób. 

Co więcej, sama podróż do kliniki może wywołać u naszego pupila reakcję stresową i wpłynąć na jego zachowanie podczas badania. Kot, który odczuwa stres podczas wizyty u weterynarza, to spore wyzwanie zarówno dla opiekuna, jak i dla personelu lecznicy. Nasz podopieczny pod wpływem stresu jest znacznie mniej podatny na zabiegi, ponadto może się również stać agresywny wobec nas lub lekarza. 

Rolą opiekuna jest zapewnienie kotu bezpiecznych warunków w drodze do lecznicy. Ważnym aspektem jest wybór odpowiedniego transportera oraz oswojenie z nim naszego pupila. Powinien on stać się dla zwierzaka azylem, nie chowajmy go więc od razu po zakupie, lecz postawmy w miejscu dostępnym dla kota. Dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie go do zabawy z pupilem – pamiętajmy jednak, by nigdy nie wkładać tam kota na siłę.

Droga do lecznicy a redukcja stresu – jak może pomóc opiekun?

Miejmy na uwadze także to, że kot pod wpływem stresu jest w stanie wyrwać drzwiczki i uciec, należy więc pamiętać, że transporter powinien być wykonany w solidny sposób. Najlepszym wyborem jest transporter plastikowy, gdyż zapewnia kotu bezpieczeństwo w samochodzie w razie wypadku lub stłuczki. Utrzymanie transportera w czystości jest znacznie łatwiejsze, a zestresowany kot może oddać w nim mocz. W modelu plastikowym kot nie pokaleczy się, nawet podczas gwałtownych ruchów spowodowanych stresem.

Pamiętajmy, że skoro transporter ma być dla kota azylem, w którym może schronić się po skończonym badaniu, to powinien być on dopasowany do wielkości oraz wagi pupila. Zbyt ciasny transporter, w którym kot nie może się obrócić lub położyć, może sprawiać dyskomfort oraz nasilać stres. Transport kota w szelkach bądź zawiniętego w koc jest narażaniem jego bezpieczeństwa – pod wpływem stresu kot może zrobić krzywdę zarówno sobie, jak i opiekunowi. 

Kot w poczekalni – zapewnianie pupilowi poczucia bezpieczeństwa

Od kilku lat promowane są w Polsce rozwiązania ograniczające stres u kocich pacjentów odwiedzających kliniki weterynaryjne, na przykład w postaci programu „Klinika przyjazna kotom”. Zwracają one uwagę na wyjątkowe potrzeby kotów, takie jak stworzenie części poczekalni wolnej od psów.

Koty są zwierzętami, które nie lubią zmian, ciężko jest im zaakceptować zarówno zmiany w harmonogramie dnia, jak i w otoczeniu. Ze względu na mnogość i różnorodność dźwięków, z którymi zwierzę nie ma do czynienia na co dzień, poczekalnia bywa miejscem stresującym. Problemem jest również duża ilość zapachów, nawet jeśli kot wychowywał się z innymi zwierzętami, z pewnością nie jest przyzwyczajony do tylu bodźców występujących jednocześnie. 

Koty są przywiązane do swojego terytorium, które daje im poczucie bezpieczeństwa, więc nowe miejsce może wywoływać u nich niepokój. Problemem może być również duża liczba osób na niewielkiej powierzchni – aby zminimalizować sytuacje stresujące, warto jest umówić się na wizytę wcześniej bądź przyjść w takich godzinach, w jakich w poczekalni będzie jak najmniej oczekujących. 

Należy pamiętać także o tym, by nigdy nie stawiać transportera na podłodze, najlepiej umieścić go na krześle lub na naszych kolanach. Dzięki temu kot nie będzie narażony na obwąchiwanie przez inne zwierzęta, co mogłoby wywołać u niego agresywne zachowanie. Nigdy nie powinniśmy zostawiać transportera bez nadzoru, gdyż w momentach stresowych zwierzę może chcieć się z niego wydostać i upaść na podłogę. 

Będąc w poczekalni, nigdy nie powinno się wyjmować kota z transportera, gdyż zestresowane zwierzę ma tendencję do wyrywania się, co przy otwartych drzwiach może się zakończyć ucieczką z kliniki. Dobrym pomysłem jest za to przykrycie transportera kocem, dzięki czemu odetniemy pupila od niepotrzebnych bodźców.

Przestraszony kot w gabinecie – jak zminimalizować stres?

Kot powinien zostać zbadany w miejscu, w którym czuje się najbardziej swobodnie, aby odwrócić jego uwagę, można podać mu ulubiony przysmak. Ważny jest również sposób, w jaki przytrzymywany jest kot. Pamiętajmy, że koty nie lubią być unieruchamiane, więc łapanie kota za kark powinno być stosowane tylko w ostateczności. 

Gdy wraz z kotem znajdziecie się już w gabinecie, ważne jest by dać mu czas na oswojenie się. Najlepiej jest ustawić transporter na stole i uchylić drzwiczki tak, by zwierzę mogło poznać nowe otoczenie. W tym czasie możesz opowiedzieć weterynarzowi o problemie, z jakim przychodzisz.

Warto pamiętać, że agresja u kotów jest zjawiskiem naturalnym ze względu na podwójny status w naturze – drapieżcy i ofiary, a odpowiednia socjalizacja z lecznicą oraz z obcymi osobami jest jednak w stanie zminimalizować poziom stresu. 

Jednym z rozwiązań jest również zawinięcie kota w tzw. burrito – technikę tę opisała doktor Sophia Yin. Takie przykrycie kota kocem zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa, dzięki czemu łatwiej jest go zbadać czy pobrać krew. Podobnym rozwiązaniem jest również zastosowanie torby iniekcyjnej, która ułatwi wykonywanie badań. 

Jeżeli pomimo prób kot nie jest w stanie się uspokoić, lekarz powinien zaprzestać dalszego badania i ustalić z opiekunem dalsze kroki. 

Do kota, który wpadnie w panikę, w pierwszej kolejności powinien podchodzić opiekun, a nie lekarz – jest większe prawdopodobieństwo, że zwierzę uspokoi się przy osobie, którą zna. Nie należy trzymać pupila na siłę, narażanie się na zadrapania i pogryzienia nie jest dobrym rozwiązaniem. 

Opiekunowie powinni pamiętać, że podnoszenie głosu nie spowoduje, że kot się uspokoi, a wręcz przeciwnie, stanie się on jeszcze bardziej zestresowany. Zarówno właściciel jak i weterynarz nie powinni wykonywać szybkich i nieprzewidzianych ruchów, z pewnością będzie wpływało to na poziom stresu u kota.

Powrót do domu – jak zapewnić kotu spokój?

Jeżeli jesteśmy posiadaczami więcej niż jednego kota, reakcje domowników po powrocie do domu z kocim pacjentem bywają różne. Zabieg medyczny i związany z nim stres, zapach lecznicy czy nietypowe zachowanie związane z działaniem leków to najczęstsze czynniki naruszające chwiejną równowagę w grupie kotów. W takiej sytuacji może dojść do syczenia, a nawet ataku spowodowanego przez resztę gromady.

Jeżeli kot będzie pragnął kontaktu z człowiekiem, warto jest głaskać go bądź się z nim bawić (jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych). Możliwość izolacji od pozostałych kotów ma niedoceniane, ale kluczowe znaczenie. Koty regenerują się w samotności. W przypadku konfliktu, samo rozdzielenie pozwala im poczuć się lepiej, znikają objawy lęku, a relacje z ludźmi wracają do normy.

Co po powrocie z lecznicy może zrobić opiekun? Powinien postawić transporter w miejscu, do którego nie będą miały dostępu pozostałe zwierzęta, a w którym kot – pacjent czuje się bezpiecznie. Celem takiego działania jest sprawienie, by zwierzę, które wróciło od weterynarza, mogło na nowo przesiąknąć zapachem domu. 

Podsumowanie

Jeżeli kot będzie pragnął kontaktu z człowiekiem, warto jest głaskać go bądź się z nim bawić (jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych). Możliwość izolacji od pozostałych kotów ma niedoceniane, ale kluczowe znaczenie. Koty regenerują się w samotności. W przypadku konfliktu, samo rozdzielenie pozwala im poczuć się lepiej, znikają objawy lęku, a relacje z ludźmi wracają do normy.

Bibliografia

Moffat K., Addressing Canine and Feline Aggression in the Veterinary Clinic. „Vet Clin Small Anim” 2008, 38, 9831003. 

Palestrini C. Reakcje sytuacyjne, [w:] Medycyna Behawioralna Psów i Kotów, Łódź 2016, s. 181–192. 

Roshier AL, McBride EA. Veterinarians’ perception of behaviour support in small-animal practice. „Veterinary Record” 2013;172(10):267. 

Schroll S., Dehasse J. Zaburzenia zachowania kotów, wyd. 3., Wrocław 2018, s. 198. 

 Schroll S., Dehasse J. Zaburzenia zachowania kotów, wyd. 3., Wrocław 2018, s. 141. Yin S. Low Stress Handling, Restraint and Behavior Modification of Dogs and Cats: Techniques for Patients Who Love Their Visits,  Davis, CA, USA, 2009.